Osiedle Jarosława Dąbrowskiego SM Mokotów

Przyroda Szansą Antropocenu

26-10-2022 20:49 | Autor: Bogusław Lasocki
Pierwsza edycja Festiwalu Nowe Oświecenie dokonała się. Fantastyczne wydarzenie intelektualne zaowocowało licznymi spotkaniami i wydarzeniami artystycznymi, naukowymi, muzycznymi o głębokim kontekście humanistycznym. Na miarę epoki przełomu mamy teraz okazję do własnych porządkujących refleksji.
Dojście do konkluzji będzie wymagać głębszego przemyślenia ujawnionych wątków i aspektów. Jednak już teraz można uznać, że poruszone podczas Festiwalu tematy w istotnym zakresie ułatwiły zrozumienie naszego obecnego miejsca i perspektyw na kurczącej się osi czasu.

Drzewo Nowego Oświecenia

Dla nikogo nie ulega wątpliwości, że żyjemy w okresie społecznych przełomów i cywilizacyjnych transformacji. Kryzys autorytetów, postępująca degradacja środowiska naturalnego, pogłębianie się nierówności socjalnych, dewaluacja dawnych ideałów przy lakoniczności nowych to zjawiska dobrze widoczne na co dzień. Zaproponowany dosyć dawno temu termin „antropocen” rozumiany jako epoka geologiczna związana z negatywnym wpływem działalności człowieka na funkcjonowanie globalnych procesów przyrodniczych wydaje się dziś rozszerzać również na szerokie dziedziny społeczne. W tym spojrzeniu określenie „szóste wymieranie” zaczyna nabierać barw zmierzania do „wielkiego wymierania” – nie tylko przyrodniczego, ale obejmującego również aspekty społeczne.

Nie zmienia to faktu, że jednym z najbardziej drastycznych objawów antropocenu jest znaczący zanik bioróżnorodności. Utrata bioróżnorodności jest spowodowana przez człowieka pośrednio i bezpośrednio. Pośrednie działanie to przede wszystkim sprowadzanie na nowe tereny niespotykanej wcześniej ilości gatunków inwazyjnych. Gatunki te, niszczą lokalne ekosystemy doprowadzając do zagłady gatunków endemicznych.

Do bezpośrednich przyczyn zaniku bioróżnorodności zalicza się przede wszystkim intensywne połowy i polowania, kłusownictwo i niszczenie rozmaitych ekosystemów (wycinka lasów, zatruwanie rzek chemikaliami), co powoduje wymarcie gatunków przystosowanych do życia w niszczonych przez człowieka siedliskach.

Czy zatem przywracanie bioróżnorodności – przez analogię z metodologią homeopatyczną – stępi lub nawet będzie jednym z czynników odwrócenia negatywnych tendencji antropogenu? To chyba jedna z niewielu rzeczy, w które warto wierzyć. I bez względu na okoliczności, na pewno przyniesie większe czy może tylko mniejsze, ale zawsze korzyści.

Wśród wielu wydarzeń jedno wywarło nabrało dla mnie charakteru symbolu całego Festiwalu – określone w programie również jako „symboliczne”, choć może w węższym kontekście –zasadzenie drzewa obok budynku Ursynowskiego Centrum Kultury ‘Alternatywy’.

Samo wydarzenie przebiegło skromnie, można powiedzieć nawet niepozornie. Ot, przy nielicznej widowni, bez udziału jakiejkolwiek reprezentacji samorządowej (chyba dlatego, że była pora sobotniego obiadu…) dyrektor UCK dr Krzysztof Czubaszek posadził drzewo i już, po wszystkim. No cóż, ale drzewo zostało posadzone i bez względu na zainteresowanie ursynowskich polityków stało się pierwszym Drzewem Nowego Oświecenia.

– Bardzo się cieszę, że na Ursynowie jest o jedno drzewo więcej – powiedział dyr. Krzysztof Czubaszek dla Passy. – Jestem przekonany, że tym drzewem rozpoczynamy sadzenie całego szpaleru. Po każdej edycji Festiwalu przybędzie jedno drzewo. W tym roku pierwsza edycja, ale zakładamy, że będą kolejne. W tym roku posadziliśmy grab, który w opinii dendrologów i kulturoznawców jest gatunkiem rodzimym, bardzo polskim, ma w sobie bardzo dużą siłę życiową a drewno jest bardzo twarde i solidne. A w sensie kulturowym to drzewo o takim dużym potencjale duchowości, sadzone zwyczajowo w okolicach świątyń i miejsc kultu jako łącznik pomiędzy tą rzeczywistością a wyższym wymiarem. Ten grab, sadzony podczas naszego Festiwalu, będącego w szerszym rozumieniu również świętem duchowości, dobrze się wpisuje w idee i założenia Festiwalu. I miejmy nadzieję, że tych drzew będzie tutaj coraz więcej – mówił z nadzieją dyr. Krzysztof Czubaszek. Mamy zatem pierwsze Drzewo Nowego Oświecenia.

Woda nie może zniknąć

Jeśli zniknie woda, zniknie Ziemia. To tytuł, a zarazem przesłanie spotkania z dr. hab. Mateuszem Grygorukiem z SGGW, prowadzonym przez dr hab. Ewę Zaraś. Globalny deficyt spożywczej wody i brak perspektyw na poprawę sytuacji staje się źródłem szczególnej troski. To nie tylko problem marnotrawstwa, ale niewłaściwe i nieefektywne zarządzanie istniejącymi zasobami wodnymi. W sytuacji zmian klimatycznych, katastroficznych opadów i niespotykanych, obejmujących całe kontynenty skoków temperatury, konieczność lepszego gospodarowania dostępnymi zasobami jest kwestią przeżycia globalnego społeczeństwa.

Mało kto jest świadomy, że fundamentalną sprawą, która musi ulec zmianie, jest sposób odżywiania się ludzi, a dokładnie zmniejszenie poziom spożycia mięsa. Nie jest to jednak problem diety, ale kwestia wielkiego zużycia wody w procesie hodowli zwierząt konsumpcyjnych. W perspektywie mamy alternatywę – albo rezygnacja z mięsa albo zabraknie wody. Do tego należy dołączyć sprawę ochrony środowiska przed odchodami zwierząt hodowlanych. Tylko niewielka część odchodów zwierząt (gnojowica, obornik) jest przyswajana przez rośliny i reszta przechodzi do gruntu. Większość tych odchodów, zanim zostanie przetworzona, przenika do wód gruntowych a stamtąd do rzek i Bałtyku. Prognozy mówią, że za kilkadziesiąt lat nasze morze będzie okresowo zatrute odchodami!

Mamy natomiast pewne szanse w zakresie retencji. Z badań wynika, że jesteśmy w stanie zatrzymać dzięki retencji około 20% dotychczasowego odpływu, spływającego obecnie bezużytecznie przez rzeki do Bałtyku. Oznacza to tyle, że powinniśmy się cieszyć z każdej kałuży i wykorzystywać ją, a naszym zagrożeniem jest nie powódź ale susza. Z obliczeń wynika, że osuszone w Polsce torfowiska emitują rocznie tyle CO2, ile rocznie emituje elektrociepłownia Bełchatów, gdyż nie wiążą w sobie gazów cieplarnianych. To nie jest kwestia inwestycji, to kwestia zrozumienia.

Tak jak oszczędzanie wody poprzez racjonalne gospodarowanie zasobami, ważna jest również ochrona jej czystości. Badania wykazały, że w miejscach odpływu miejskich ścieków do rzek występuje takie stężenie hormonów ludzkich, że blokuje zdolność do rozmnażania się ryb. Woda jest przepełniona mikroplastikiem. Do wody ściekowej jest wrzucane i wlewane dosłownie wszystko. To musi się zmienić, gdyż inaczej woda po prostu zacznie znikać. To nie patos, ale bezwzględne przesłanie: Woda jest potrzebna Ziemi. Woda jest potrzebna Drzewom Życia.

Drzewa życia

Coraz częściej w wizjach literackich czy filmowych pojawia się świat szary, z dominującym betonem, bez żywych zwierząt, roślin i przyrody. Czy jest szansa na zmianę tego stanu? Potrzebne są akcje, ale również konkretne, planowe, systematyczne działania ochrony flory, jej regeneracji i dynamicznego rozwoju.

W ramach Festiwalu odbyły się jeszcze dwa wydarzenia z tego obszaru, prowadzone przez dr hab. Ewę Zaraś – ‘Sadzenie krzewów’ na terenie SGGW oraz ‘Spacer dendrologiczny i warsztaty w koronach drzew’. W efekcie przybyło kolejne kilkadziesiąt krzewów, a więc już wkrótce kilkaset metrów kwadratowych powierzchni liści uczestniczących w fotosyntezie, przetwarzaniu CO2 i oczyszczaniu powietrza. ‘Spacer dendrologiczny’ był akcją edukacyjną, dzięki której kilkadziesiąt osób dowiedziało się coś nowego o znanych a w sumie nieznanych drzewach. O dwustuletnim legendarnym czarnym orzechu, platanach, które w Polsce egzystują już od kilkuset lat, o cisie i beczce Popiela, kasztanie jadalnym rosnącym w parku SGGW, i mnóstwo innych ciekawostek opowiedzianych przez znakomitą dr hab. Ewę Zaraś.

Była jeszcze jedna autentyczna atrakcja, z której skorzystali jednak tylko najmłodsi. Na wspaniałym, dorodnym dębie organizatorzy założyli kilka stanowisk z linkami wspinaczkowymi, i dzięki odpowiedniej asekuracji można było podjechać jak windą do korony drzewa – pewnie dwa albo trzy piętra powyżej poziomu gruntu. Jak drzewo wygląda, każdy wie. Ale konary w pobliżu korony, tylko nieliczni.

Rośliny antropocenu

Czy rośliny odmienią antropocen? Było to pytanie przewodnie postawione przed spotkaniem z dendrolożką i arborystką dr hab. Ewą Zaraś z SGGW. Wydarzenie prowadzone przez znaną dziennikarkę telewizyjną Mają Popielarską, przyniosło konkluzję potwierdzającą. Niezbędne jest szersze wykorzystanie roślin i ich produktów, gdyż bez tego wpadniemy w spiralę ekologiczną. Od najniższych Pieter traw i ziół, poprzez krzewy, drzewa – to jest nasz majątek i potencjał, który należy i musimy chronić. Jak podsumowała red. Maja Popielarska – Bądźmy czuli, bądźmy otwarci, miejmy otwarte serca na zielone otoczenie. Wszystkim nam będzie się wtedy żyło lepiej a życie będzie wtedy pełniejsze, nie tylko nasze.

Festiwal Nowe Oświecenie wypełnił swoje zadania.


Discover more from Osiedle Jarosława Dąbrowskiego SM Mokotów

Subscribe to get the latest posts sent to your email.

Scroll to Top